Modernizacja wentylacji w kamienicy: jakie opcje ma właściciel mieszkania i z czym wiążą się przeróbki

0
4
Rate this post

Nawigacja:

Dlaczego w kamienicach tak często zawodzi wentylacja

Jak działała wentylacja grawitacyjna, gdy kamienice były nowe

Stare kamienice projektowano z myślą o wentylacji grawitacyjnej. Zakładano nieszczelne okna drewniane, liczne nieszczelności w przegrodach i silne źródła ciepła oraz spalin w lokalach – przede wszystkim piece kaflowe i kuchnie węglowe. Różnica temperatur między wnętrzem a zewnętrzem oraz stały dopływ świeżego powietrza przez szczeliny w oknach gwarantowały duży, stabilny ciąg kominowy.

W każdym mieszkaniu przewidziano piony wentylacyjne: osobne dla kuchni, osobne dla łazienek lub ustępów (często wspólnych na korytarzu) oraz przewody dymowe do pieców. Powietrze miało swobodnie napływać z zewnątrz, przepływać przez pokoje do kuchni i łazienki, a stamtąd uciekać kominem. Nikt nie przewidywał szczelnych okien z uszczelkami, pianki montażowej w każdej szczelinie i drzwi wejściowych z progiem jak do sejfu.

W takich warunkach wentylacja grawitacyjna działała sprawnie: duży przepływ powietrza, wysoka temperatura spalin, silny ciąg i brak mechanicznych przeszkód. Przewody miały zapas przekrojów, bo mieszkańcy palili mocno w piecach, a kubatury pomieszczeń były duże. Projektanci akceptowali także większe straty ciepła – nikt nie myślał jeszcze o certyfikatach energetycznych i uszczelnianiu każdej szpary.

Co zmieniło się w typowej kamienicy po latach

Po kilkudziesięciu latach eksploatacji kamienice zostały całkowicie przestawione na inny sposób użytkowania. Zniknęły piece kaflowe, kuchnie węglowe i inne źródła spalin, pojawiło się centralne ogrzewanie gazowe lub miejskie, a okna wymieniono na szczelne plastikowe. Z punktu widzenia komfortu termicznego – ogromna poprawa. Z punktu widzenia wentylacji – często katastrofa.

Nowe okna i drzwi praktycznie odcinają dopływ powietrza. Jeśli nie ma nawiewników, mieszkanie staje się niemal hermetyczną puszką. Kominy dymowe zamieniają się w przewody wentylacyjne albo są częściowo wyłączane z użytkowania. Niektóre piony są wykorzystywane do odprowadzenia spalin z nowych pieców gazowych, inne są zamurowywane lub łączone „po domowemu” przez ekipę remontową. Do tego dochodzą wieloletnie zaniedbania w czyszczeniu i konserwacji przewodów.

Efekt to system wentylacji, który został zaprojektowany w innych czasach i pod inne warunki, a został zmodernizowany fragmentarycznie, bez całościowej koncepcji. Właściciel pojedynczego mieszkania często dziedziczy chaos: część kanałów jest używana, część zaślepiona, a część przerobiona na dziko.

Najczęstsze problemy z wentylacją w kamienicy

Konsekwencje tych zmian widać w codziennym użytkowaniu mieszkań. Typowe objawy, że wentylacja w kamienicy nie działa prawidłowo, to:

  • brak ciągu w kratkach – kartka papieru nie jest zasysana, dym z kadzidełka stoi w miejscu, a powietrze w łazience i kuchni „stoi”;
  • cofka z przewodu wentylacyjnego – powietrze z innych lokali wpada kratką do mieszkania, czuć zapachy gotowania, papierosów, czasem spalin;
  • nadmierna wilgoć – parujące szyby, długo schnące pranie, wilgotne narożniki pomieszczeń, szczególnie w łazienkach i sypialniach;
  • pleśń i grzyb – czarne naloty w narożach ścian, w okolicach okien, za meblami dosuniętymi do zimnych przegród.

Dochodzi do tego problem komfortu: zaduch, ciężkie powietrze, bóle głowy, senność, alergie zaostrzające się w sezonie grzewczym. Objawy często pojawiają się po wymianie okien lub dużym remoncie z „uszczelnieniem” wszystkiego silikonem i pianą montażową.

Skutki zdrowotne i budowlane złej wentylacji

Niesprawna wentylacja w kamienicy nie kończy się na zaparowanych szybach. Stała, podwyższona wilgotność powoduje kondensację pary wodnej na najzimniejszych fragmentach przegród – zwykle przy nadprożach, nad oknami, w narożach ścian zewnętrznych. Po kilku sezonach grzewczych tynk zaczyna się łuszczyć, farba pęka, pojawiają się wykwity solne i kolonizuje wszystko pleśń.

Jeszcze groźniejsze są skutki dla bezpieczeństwa. Niedostateczna wentylacja pomieszczeń z urządzeniami gazowymi (piecyk łazienkowy, kocioł gazowy z otwartą komorą spalania) to realne ryzyko powstania tlenku węgla. Przy szczelnych oknach, braku nawiewu i zatkanej kratce wentylacyjnej spaliny nie mają gdzie uciec i cofają się do wnętrza mieszkania.

Przy długotrwale wysokiej wilgotności cierpi też konstrukcja budynku: drewno więźby dachowej, legary stropowe, drewniane nadproża i stolarka. Zagrzybienie konstrukcji może po latach prowadzić do poważnych szkód, których naprawa kosztuje wielokrotnie więcej niż rozsądna modernizacja wentylacji. Dlatego właściciel mieszkania w kamienicy, nawet jeśli nie odczuwa dużego dyskomfortu, powinien zainteresować się stanem przewodów i realnym działaniem systemu.

Podstawy prawne i techniczne – co wolno zrobić w swoim mieszkaniu

Rodzaje przewodów w kamienicy: wspólne i indywidualne

Przed jakąkolwiek modernizacją wentylacji trzeba zrozumieć, z jakimi przewodami mamy do czynienia. W kamienicach występują:

  • przewody wentylacyjne wspólne (zbiorcze) – do jednego pionu podłączonych jest kilka mieszkań, zwykle po jednym z każdego piętra, czasem dwa mieszkania do jednego kanału; właściciel nie może dowolnie ingerować w taki przewód, bo wpływa na sąsiadów;
  • przewody wentylacyjne indywidualne – jeden kanał prowadzi od jednej kratki (np. z kuchni) aż ponad dach; takie przewody dają więcej możliwości, ale wciąż są elementem części wspólnej;
  • przewody dymowe i spalinowe – przeznaczone do odprowadzania spalin z pieców węglowych, piecyków gazowych, kotłów; nie wolno ich dowolnie zamieniać na wentylacyjne bez projektu i opinii kominiarskiej.

Wszystkie te przewody są elementem części wspólnej budynku, nawet jeśli są wykorzystane tylko przez jedno mieszkanie. Oznacza to, że właściciel lokalu nie może sam zamurować kanału, wprowadzić rury wentylatora, ani podłączyć pieca do przewodu wentylacyjnego. Każda ingerencja formalnie wymaga zgody wspólnoty lub spółdzielni i opinii kominiarskiej.

Podstawowe przepisy regulujące modernizację wentylacji

Modernizacja wentylacji w kamienicy opiera się przede wszystkim na:

  • Prawie budowlanym – określa, kiedy potrzebne jest pozwolenie na budowę, a kiedy wystarczy zgłoszenie robót budowlanych; dotyczy to szczególnie zmian sposobu użytkowania przewodów kominowych, montażu urządzeń podciśnieniowych i przebić w ścianach zewnętrznych;
  • Rozporządzeniu w sprawie Warunków Technicznych – definiuje wymagania dla wentylacji w budynkach mieszkalnych, dopuszczalne rozwiązania (grawitacyjna, mechaniczna, hybrydowa) oraz zasady łączenia kanałów wentylacyjnych, dymowych i spalinowych;
  • przepisach kominiarskich i ppoż. – regulują częstotliwość kontroli, wymogi dotyczące eksploatacji przewodów, zakazy łączenia różnych rodzajów spalin i powietrza w jednym przewodzie oraz wymagania przeciwpożarowe.

Do tego dochodzą uchwały wspólnoty lub regulaminy spółdzielni, które zwykle precyzują, jakie przeróbki wymagają zgody zarządu, a jakie tylko zgłoszenia. W niektórych budynkach istnieją odrębne regulaminy korzystania z przewodów kominowych, szczególnie tam, gdzie występują jeszcze stare piece lub kotły.

Jakie przeróbki wentylacji wymagają zgłoszenia lub pozwolenia

Przybliżony podział, z którym właściciel mieszkania spotyka się najczęściej, wygląda tak:

  • Bez formalności budowlanych (ale z zachowaniem zasad) – montaż nawiewników okiennych w stolarce własnego mieszkania, wymiana kratek wentylacyjnych na nowe (bez zmiany przekroju i sposobu pracy), montaż nasad kominowych standardowych wskazanych przez kominiarza;
  • Zgłoszenie robót + zgoda wspólnoty/spółdzielni – montaż nawiewników ściennych (przebicie ściany zewnętrznej), montaż wentylatora mechanicznego w miejscu kratki z WYŁĄCZENIEM wentylacji grawitacyjnej w danym pionie, wykonanie nowych przebić przez ściany nośne pod kanały wentylacyjne;
  • Pozwolenie na budowę i projekt – zmiana sposobu użytkowania przewodów kominowych (np. zamiana dymowego na spalinowy lub wentylacyjny), montaż centralnej wentylacji mechanicznej z rozprowadzeniem kanałów po kilku lokalach lub przez części wspólne, większe przebudowy pionów kominowych.

Granica między zgłoszeniem a pozwoleniem bywa nieostra, dlatego przy ambitniejszych planach modernizacji warto skonsultować się z projektantem instalacji sanitarnych lub architektem, który zna lokalne wymagania urzędu. Oszczędność na formalnościach często kończy się problemem przy przeglądzie kominiarskim, a w skrajnych przypadkach – nakazem przywrócenia stanu poprzedniego.

Rola kominiarza i rzeczoznawcy ppoż. przy zmianach wentylacji

Kominiarz z uprawnieniami jest kluczową osobą przy każdej zmianie wentylacji w kamienicy. Sporządza on opinie o przydatności przewodów do podłączenia urządzeń, określa możliwe wydajności, sprawdza drożność, szczelność i zgodność z przepisami. Bez jego pozytywnej opinii wspólnota lub spółdzielnia często nie wydaje zgody na przeróbki.

Rzeczoznawca ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych włącza się do gry przy większych modyfikacjach: przebudowie pionów, montażu centralnych systemów wentylacji mechanicznej, zmianie przeznaczenia pomieszczeń (np. adaptacja strychu). Jego zadaniem jest ocena, czy nowy układ nie zwiększa ryzyka pożaru, czy zachowane są wymagane odległości od materiałów palnych, czy nie powstają „kominy ogniowe” w nieodpowiednich miejscach.

Praktycznie rzecz biorąc, właściciel, który chce poważniej modernizować wentylację (wentylacja mechaniczna, rekuperacja), powinien uwzględnić w planie koszt opinii kominiarskiej i, w razie potrzeby, rzeczoznawcy ppoż. To zabezpiecza inwestycję przed późniejszymi roszczeniami administracji i sąsiadów.

Elewacja kamienicy z licznymi jednostkami klimatyzacji i rurami
Źródło: Pexels | Autor: Vanya

Diagnoza stanu istniejącej wentylacji – krok po kroku

Prosty test dla właściciela mieszkania

Zanim zacznie się myśleć o rekuperacji czy wentylacji mechanicznej, dobrze jest wykonać proste, domowe testy. Dają one pierwsze informacje, czy problem wynika z braku ciągu, z braku nawiewu, czy z błędnych przeróbek.

  • Test z kartką papieru – przyłóż kartkę A4 do kratki wentylacyjnej w kuchni i łazience. Jeśli jest wyraźnie zasysana, jest przynajmniej minimalny ciąg. Jeśli kartka spada, ciąg jest za słaby lub następuje cofka.
  • Obserwacja parowania szyb – jeśli przy normalnym użytkowaniu (gotowanie, kąpiele, suszenie prania) szyby intensywnie parują i długo pozostają mokre, w mieszkaniu brakuje efektywnej wymiany powietrza.
  • Zapachy z sąsiednich lokali – pojawianie się intensywnych zapachów kuchennych lub dymu tytoniowego z kratki świadczy, że powietrze zamiast wyciągane – jest wtłaczane do mieszkania z przewodu.
  • Ślady pleśni i wilgoci – naloty w narożach, przy suficie, za szafami przy ścianach zewnętrznych, łuszcząca się farba w łazience, ciemne plamy wokół kratki wentylacyjnej.

Te proste obserwacje dobrze jest zanotować – z datami, porą roku, warunkami pogodowymi. Ułatwi to później rozmowę z kominiarzem i projektantem wentylacji. Pozwoli też odróżnić problemy sezonowe (np. cofka przy odwilży) od stałych.

Kiedy zamówić przegląd kominiarski i jak czytać protokół

W budynkach wielorodzinnych coroczny przegląd przewodów kominowych jest obowiązkowy. Zwykle organizuje go zarządca budynku. Jeśli pojawiają się problemy z wentylacją, warto poprosić o dodatkową, pogłębioną kontrolę – z pomiarami ciągu i dokładnym opisem stanu przewodów przypisanych do danego mieszkania.

W protokole kominiarskim zwraca się uwagę na:

  • oznaczenie przewodów – do jakich pomieszczeń i lokali prowadzą (numeracja pionów, kondygnacje);
  • stan techniczny – pęknięcia, zacieki, zawilgocenia, nieszczelności, błędne podłączenia;
  • pomiary ciągu – wartości podciśnienia w Pa (hektopaskalach), informacja, czy ciąg jest wystarczający dla danego typu wentylacji lub urządzenia;
  • Jakie błędy wychodzą przy szczegółowej kontroli

    Przy dokładniejszym przeglądzie w kamienicach bardzo często wychodzą na jaw powtarzalne błędy. W praktyce wygląda to tak, że problemy z wentylacją nie wynikają tylko ze słabego ciągu, ale z całego „zestawu grzechów” popełnionych przez kolejnych właścicieli.

  • Podłączone okapy do wspólnego kanału grawitacyjnego – elastyczna rura z okapu wpięta w kratkę, często bez przepustnicy zwrotnej. Przy włączonym okapie powietrze wciska się do mieszkań sąsiadów.
  • Zamurowane lub zaklejone kratki – szczególnie w łazienkach po remoncie. Ktoś „żeby nie ciągnęło” zakleił kratkę płytką, szafką lub silikonem.
  • Przeróbki piecyków gazowych i kotłów – podłączenie urządzenia do niewłaściwego przewodu, mieszanie spalin z powietrzem wentylacyjnym, brak osobnego kanału nawiewnego do urządzeń z otwartą komorą spalania.
  • Nielegalne wykorzystanie przewodu – np. prowadzenie przez dawny przewód wentylacyjny instalacji kablowych, rur wodnych, klimatyzacji typu split.
  • Uszkodzone lub zdemontowane nasady kominowe – wichury, remont dachu, brak serwisu. Bez nasad naturalny ciąg bywa dramatycznie słaby, zwłaszcza przy silnym wietrze w niekorzystnym kierunku.

Po takim przeglądzie dobrze jest poprosić kominiarza o jasną listę: co trzeba naprawić „na już”, co można poprawić później, a co wymaga projektu. Upraszcza to rozmowę z zarządcą i z sąsiadami.

Pomiar wilgotności i CO₂ w mieszkaniu

Do wstępnej diagnozy wystarczy niedrogi miernik wilgotności i prosty czujnik CO₂. Nie zastąpią projektu, ale pokażą skalę problemu.

  • Wilgotność względna – w typowo użytkowanym mieszkaniu powinna mieścić się w granicach 40–60% przy temperaturze około 20–22°C. Jeśli przez większość dnia jest powyżej 65–70%, a w łazience po kąpieli utrzymuje się bardzo długo, wymiana powietrza jest niewystarczająca.
  • CO₂ – wysokie stężenia wychodzą zwłaszcza w sypialniach nocą. Jeśli przy dwóch osobach w niewielkim pokoju wartości mocno przekraczają poziom 1500 ppm i nie spadają po porannym wietrzeniu, mieszkanie ma za mały nawiew lub zablokowany wywiew.

Dobrą praktyką jest notowanie odczytów w kilku typowych sytuacjach: noc w sypialni, gotowanie, kąpiel, dzień przy normalnym użytkowaniu. Taki „dziennik” często bardziej przekonuje zarządcę i projektanta niż ogólne stwierdzenie „jest duszno”.

Wspólne oględziny z kominiarzem i projektantem

Przy większych problemach przydatne są wspólne oględziny mieszkania z kominiarzem i projektantem instalacji sanitarnych. Każdy patrzy na inne rzeczy, a razem dają spójny obraz.

Przy takich oględzinach zwykle sprawdza się:

  • jak poprowadzone są kanały (rzeczywiste położenie vs. rzuty budynku, jeśli są dostępne),
  • czy otwory nawiewne i wywiewne znajdują się w odpowiednich pomieszczeniach,
  • czy sąsiadujące mieszkania nie ingerowały w ten sam przewód (np. widoczna rura z sąsiedziego lokalu w tym samym kominie),
  • czy okna, drzwi, uszczelki i rolety nie odcinają nawiewu do mieszkania.

Po takiej wizycie łatwiej zdecydować, czy wystarczy „kosmetyka” (nawiewniki, odblokowanie kratek, nasady), czy trzeba wejść w mechanikę.

Opcje bezinwazyjne – co można poprawić bez dużych przeróbek

Uporządkowanie tego, co już jest

Zanim pojawią się projekty wentylacji mechanicznej, sensownie jest doprowadzić do porządku istniejący układ grawitacyjny. Często drobne działania dają zaskakująco dobry efekt.

  • Oczyszczenie kratek i kanałów przy wlocie – kratki często są zaklejone farbą, kurzem, pajęczynami. Demontaż, dokładne mycie, ewentualnie wymiana na model o większej czynnej powierzchni poprawia parametry bez żadnej „magii”.
  • Usunięcie blokad przepływu – szafki dosunięte do samego sufitu nad kratką, sufity podwieszane zbyt szczelnie domknięte w okolicy komina, zasłony „wpadające” w kratkę – wszystko to obniża wydajność.
  • Sprawdzenie drzwi wewnętrznych – jeśli pod drzwiami do łazienki, kuchni czy WC jest mniej niż 1 cm przerwy, warto zastosować podcięcie lub kratki w drzwiach. Bez tego powietrze nie ma jak napłynąć do pomieszczeń wywiewnych.

Nawiewniki okienne i ścienne

Najczęstszym brakiem w kamienicach po wymianie okien jest brak kontrolowanego nawiewu. Nawiewnik rozwiązuje ten problem niedużym kosztem i bez demolki.

Do dyspozycji są przede wszystkim:

  • Nawiewniki okienne – montowane w górnej części ramy lub skrzydła. Mogą być:
    • ręcznie regulowane – użytkownik sam ustawia stopień otwarcia,
    • higrosterowane – otwierają się szerzej przy wyższej wilgotności w mieszkaniu,
    • ciśnieniowe – ograniczają zbyt duży napływ powietrza przy silnym wietrze.
  • Nawiewniki ścienne – rura w ścianie zewnętrznej, zakończona kratką i regulacją po stronie wewnętrznej. Stosuje się je, gdy wymiana okien jest świeża, a nie chcemy już ingerować w stolarkę, albo gdy przekrój okien jest mały.

Przy planowaniu nawiewników dobrze jest trzymać się prostego schematu: nawiew do pokoi „czystych” (sypialnie, salon, gabinet), wywiew z kuchni, łazienki, WC i garderoby. Powietrze powinno przechodzić przez całe mieszkanie w jednym kierunku, a nie mieszać się losowo.

Nasady kominowe i poprawa warunków na dachu

W wielu kamienicach poprawę wentylacji grawitacyjnej da się osiągnąć przez działania na dachu. Nie wymagają kucia ścian w lokalach, za to mocno wpływają na ciąg.

  • Nasady stałe – proste „daszki” chroniące przed deszczem i śniegiem, często wystarczają, jeśli wcześniej przewód był otwarty i zalewany.
  • Nasady obrotowe – wykorzystują wiatr do wytworzenia podciśnienia w przewodzie. Sprawdzają się przy osłoniętych dachach, gdzie naturalny ciąg jest za słaby.
  • Nasady hybrydowe – mają wbudowany mały silnik, który wspomaga grawitację przy bezwietrznej pogodzie. Zwykle montuje się je na wspólnych przewodach wentylacyjnych całej klatki.

Kluczowa jest wysokość i lokalizacja wylotu względem kalenicy i sąsiednich budynków. Za niski komin, schowany w „cieniu aerodynamicznym” wyższej części dachu lub sąsiedniego obiektu, będzie miał problemy z ciągiem niezależnie od zamontowanej nasady.

Regulacja stolarki okiennej i nawyki użytkowania

W starych kamienicach problem wentylacji bywa w dużej mierze „użytkowy”. Właściciel ciężko dogrzewa lokal, skręca głowice termostatyczne, uszczelnia każde okno taśmą – i zabija naturalny ruch powietrza.

W praktyce do poprawy sytuacji często wystarczy:

  • ustawić niewielki, stały dopływ powietrza przez nawiewniki (zamiast gwałtownego wietrzenia raz dziennie),
  • zostawiać lekko uchylone drzwi do łazienki po kąpieli, aż do zniknięcia pary ze ścian i lustra,
  • nie suszyć dużych ilości prania w jednym, szczelnie zamkniętym pokoju,
  • przy gotowaniu zawsze włączać okap w trybie pochłaniacza (z filtrem), a nie wywiewu do przewodu, jeśli ten jest wspólny.

Te proste zmiany nie zastąpią porządnej modernizacji, ale często obniżają poziom wilgoci i zapachów na tyle, że można spokojnie zaplanować większe prace.

Jednostka klimatyzatora na balkonie między doniczkami w kamienicy
Źródło: Pexels | Autor: Can Ceylan

Wentylacja mechaniczna wywiewna w mieszkaniu – kiedy i jak to zrobić

Kiedy grawitacja już nie wystarcza

Wentylacja mechaniczna wywiewna w pojedynczym mieszkaniu ma sens, gdy:

  • mimo uporządkowania grawitacji (kratki, nawiewniki, nasady) ciąg jest niestabilny lub zbyt słaby,
  • lokal jest głęboki, z wieloma pomieszczeniami bez okien,
  • w mieszkaniu jest dużo źródeł wilgoci (liczna rodzina, częste gotowanie, suszenie prania),
  • w budynku nie ma perspektyw na modernizację całej klatki lub pionu – zarządca nie jest zainteresowany inwestycją.

Trzeba jednak odróżnić lokalną wentylację wyciągową (np. wentylator łazienkowy) od przemyślanego systemu, który obejmuje całe mieszkanie i współpracuje z nawiewem.

Podstawowe warianty systemu wywiewnego

W mieszkaniach w kamienicy najczęściej stosuje się trzy warianty:

  • Pojedyncze wentylatory w kratkach – w łazience, WC, czasem w kuchni. Sterowane ręcznie, z opóźnieniem czasowym lub higrostatem.
  • Wentylacja wyciągowa z małym centralnym wentylatorem – jeden wentylator (najczęściej kanałowy) zamontowany w szachcie lub nad sufitem podwieszanym, do którego podłączone są przewody z łazienki, WC i kuchni.
  • System wywiewny na dachu – wentylator dachowy obsługujący jeden pion, sterowany wspólnie przez kilka mieszkań (rzadziej spotykane, ale możliwe, gdy wspólnota zgadza się na inwestycję).

Główne zasady przy montażu wentylatora w istniejącym przewodzie

Wpięcie wentylatora do kanału w kamienicy nie jest tylko „przykręceniem wiatraczka do ściany”. Trzeba spełnić kilka warunków, żeby nie zepsuć sytuacji w pionie.

  • Tylko w indywidualnym przewodzie – montaż wentylatora w kanale wspólnym, do którego podłączone są inne mieszkania, jest praktycznie zawsze błędem (i zwykle wprost zabroniony w protokole kominiarskim).
  • Przepustnica zwrotna – zabezpiecza przed cofką, gdy wentylator jest wyłączony, oraz przed nawiewaniem powietrza z komina do mieszkania.
  • Dobór wydajności – zbyt silny wentylator może wywołać nadmierne podciśnienie, co z kolei może zasysać spaliny z urządzeń gazowych z otwartą komorą spalania (np. piecyk łazienkowy w tym samym lub sąsiednim pomieszczeniu).
  • Tłumienie hałasu – kamienice przenoszą dźwięki bardzo dobrze. Wentylator powinien być zamontowany na elementach elastycznych, w razie potrzeby z tłumikiem akustycznym.

Zapewnienie prawidłowego nawiewu przy wyciągu mechanicznym

Mechaniczny wyciąg bez odpowiedniego nawiewu szybko kończy się „ssaniem” z sąsiednich lokali, klatki schodowej lub przewodów spalinowych. Dlatego przed montażem wentylatora trzeba przeanalizować, skąd powietrze ma dopływać.

W praktyce oznacza to:

  • zaplanowanie nawiewników o łącznym strumieniu mniej więcej równym sumie wydajności wentylatorów w mieszkaniu,
  • sprawdzenie drożności przepływu wewnętrznego – drzwi podcięte, brak „ślepych” pomieszczeń bez dopływu powietrza,
  • zabezpieczenie urządzeń gazowych z otwartą komorą spalania – czasem konieczna jest ich wymiana na urządzenia z zamkniętą komorą spalania lub osobny nawiew powietrza do spalania.

Przykładowy scenariusz modernizacji w pojedynczym mieszkaniu

Typowy, rozsądny schemat dla mieszkania ok. 50–60 m² w kamienicy, bez centralnego ogrzewania, może wyglądać tak:

  1. Przegląd przewodów przez kominiarza, identyfikacja kanałów indywidualnych.
  2. Montaż nawiewników okiennych w dwóch pokojach i w kuchni.
  3. Montaż wentylatora łazienkowego z higrostatem w indywidualnym kanale, z czasowym podtrzymaniem pracy po zgaszeniu światła.
  4. Wymiana kratki w kuchni na model o większej powierzchni czynnej, bez wentylatora (grawitacja), lub podłączenie do wspólnego wentylatora kanałowego obsługującego łazienkę i kuchnię.
  5. Regulacja stolarki, podcięcie drzwi do łazienki i kuchni.

Rekuperacja w mieszkaniu w kamienicy – możliwości i ograniczenia

Kiedy myśleć o rekuperacji w kamienicy

Pełna wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła w pojedynczym mieszkaniu w kamienicy ma sens wtedy, gdy:

  • lokal jest już dobrze ocieplony i uszczelniony (wymienione okna, docieplone ściany lub strop),
  • koszty ogrzewania są wysokie i właściciel chce je realnie obniżyć poprzez odzysk ciepła z powietrza wywiewanego,
  • w mieszkaniu występuje ciągły problem z wilgocią i zapachami, którego nie da się rozwiązać prostszymi środkami,
  • użytkownicy są wrażliwi na jakość powietrza – alergie, astma, praca z domu przez cały dzień,
  • jest gotowość na większy remont – podwieszane sufity, zabudowy, prowadzenie kanałów.

Jeśli mieszkanie jest „dziurawe”, nieocieplone, z nieszczelnymi oknami, inwestycja w rekuperację nie ma większego sensu – ucieczka ciepła bokiem zje większość zysków z odzysku.

Jakie typy rekuperacji da się zastosować w mieszkaniu

W kamienicy rzadko udaje się zamontować klasyczny system kanałowy jak w domu jednorodzinnym. Zazwyczaj wchodzi w grę jeden z trzech wariantów.

  • Rekuperacja centralna z małą centralą – kompaktowa centrala (np. w garderobie, nad sufitem w przedpokoju), do niej podłączone kanały nawiewne i wywiewne do kilku pomieszczeń.
  • Rekuperacja zdecentralizowana (pokojowa) – pojedyncze urządzenia ścienne z wymiennikiem, montowane w ścianach zewnętrznych poszczególnych pokoi.
  • System hybrydowy – mała centrala obsługująca strefy „mokre” (łazienka, kuchnia), a w pokojach punktowe nawiewniki z odzyskiem ciepła lub urządzenia decentralne.

Dobór zależy głównie od układu mieszkania, grubości i jakości ścian zewnętrznych oraz możliwości prowadzenia kanałów.

Rekuperacja centralna w kamienicy – co jest najtrudniejsze

Przy centrali kanałowej pojawiają się trzy podstawowe wyzwania: miejsce, trasy kanałów i akustyka.

  • Miejsce na centralę – w kamienicy często sprawdza się:
    • głęboka szafa w przedpokoju,
    • zabudowa nad łazienką lub WC,
    • antresola, jeśli mieszkanie ma wysoki sufit.

    Trzeba doliczyć dostęp serwisowy – wymiana filtrów co kilka miesięcy nie może wymagać rozbierania połowy zabudowy.

  • Trasy kanałów – najprościej prowadzić je:
    • w sufitach podwieszanych w korytarzach i nad łazienką,
    • w zabudowach g-k w narożnikach pomieszczeń,
    • w przestrzeni nad szafami, kuchennymi szafkami wiszącymi.

    W tradycyjnych stropach drewnianych lepiej unikać kucia i prowadzenia kanałów w konstrukcji stropu – łatwo o uszkodzenia i mostki akustyczne.

  • Akustyka – cienkie ściany i stropy przenoszą drgania. Centrala musi być zawieszona na wieszakach antywibracyjnych, a kanały elastyczne lub z wkładkami tłumiącymi w newralgicznych miejscach (nad sypialnią, przy ścianach sąsiadów).

Skąd pobrać powietrze z zewnątrz i gdzie je wyrzucić

Rekuperacja wymaga osobnych przewodów: nawiewu i wyrzutu. W kamienicy nie zawsze można się swobodnie wkuwać w elewację.

Najczęściej stosowane rozwiązania to:

  • Przejścia przez ścianę zewnętrzną – najwygodniejsze technicznie, ale wymagają zgody wspólnoty i często projektu. Na elewacji pojawiają się dwie kratki lub czerpnia-wyrzutnia 2w1.
  • Wykorzystanie istniejącego szybu – czasem da się użyć wolnego przewodu kominowego jako czerpni, a innego jako wyrzutni. Wymaga to dokładnej inwentaryzacji przez kominiarza i często dodatkowego wkładu.
  • Wyrzutnia na dach – w wyższych kondygnacjach (poddasza) można prowadzić pionowe kanały do dachu. Trzeba wtedy już współpracy z zarządcą i projektanta – ingerencja w dach jest poważniejsza.

Nie stosuje się czerpni od strony podwórek-studni o bardzo małej kubaturze, gdzie powietrze jest praktycznie „stojące” i zanieczyszczone (wilgoć, zapachy z podwórkowych instalacji).

Rozmieszczenie nawiewów i wywiewów przy rekuperacji

W mieszkaniu w kamienicy dobrze sprawdza się schemat „czyste – brudne” podobnie jak przy grawitacji, ale z kilkoma różnicami.

  • Nawiewy – w sypialniach, salonie, gabinecie. W małych pokojach zwykle jedna kratka lub anemostat w suficie; w większych czasem dwa punkty nawiewu.
  • Wywiewy – w łazienkach, WC, kuchni, garderobach. Jeśli kuchnia jest otwarta na salon, wywiew umieszcza się na granicy strefy kuchennej i dziennej.
  • Okap kuchenny – nie włącza się go w obieg rekuperatora. Albo pracuje jako pochłaniacz z filtrem węglowym, albo ma osobny kanał, jeśli warunki na to pozwalają.

Przepływ powinien być zorganizowany tak, by powietrze wchodziło do pokoi, przechodziło przez przedpokój i kończyło bieg w kuchni i łazienkach. Unika się nawiewu bezpośrednio nad łóżkiem czy kanapą – lepsza jest strefa przy drzwiach lub oknie.

Dobór wydajności rekuperatora do mieszkania

Rekuperator nie może być ani zbyt słaby, ani zbyt mocny. Przewymiarowanie powoduje hałas i zbędny koszt, zbyt mała wydajność – brak efektu wentylacji.

Przy doborze bierze się pod uwagę:

  • kubaturę mieszkania – ilość powietrza to objętość pomieszczeń razy wymagana krotność wymian (zazwyczaj 0,5–1 wymiany na godzinę w lokalu mieszkalnym),
  • obciążenie osobowe – ile osób faktycznie tam mieszka na co dzień,
  • liczbę pomieszczeń „mokrych” – silniejsze jednostki są potrzebne tam, gdzie jest kilka łazienek, duża kuchnia, pralnia.

W praktyce dla standardowego mieszkania w kamienicy (50–80 m²) kończy się na małych centralach o strumieniu rzędu jednego mieszkania, nie całej klatki. Dobrze, jeśli centrala ma kilka biegów pracy, w tym tryb nocny o niższym przepływie i hałasie.

Rekuperacja zdecentralizowana – kiedy jest rozsądną opcją

Urządzenia zdecentralizowane montuje się bez rozprowadzania kanałów. Każde obsługuje pojedynczy pokój lub dwa sąsiadujące (pracują parami naprzemiennie).

Sprawdza się to w sytuacjach, gdy:

  • nie chcemy podwieszać sufitów ani robić większego remontu,
  • główne problemy z powietrzem są w konkretnych pokojach – np. sypialnia wychłodzona od północnej ściany, pokój dziecka, gdzie często są zamykane okna,
  • ściany zewnętrzne są na tyle grube, że mieszczą wkład urządzenia i kanał, a jednocześnie można uzyskać wymagane spadki i izolację akustyczną.

Ograniczenia:

  • zazwyczaj nie rozwiążą sytuacji w łazience lub kuchni – tam i tak przydaje się osobny wywiew (grawitacyjny lub mechaniczny),
  • praca cykliczna (nawiew–wywiew) bywa słyszalna w cichych sypialniach,
  • na elewacji pojawia się kilka osobnych kratek – może być to problemem estetycznym lub formalnym.

Wpływ rekuperacji na istniejące przewody wentylacyjne i urządzenia gazowe

Wprowadzając rekuperację, nie wolno „zapomnieć” o istniejących kanałach ani o urządzeniach typu piecyk gazowy czy kocioł dwufunkcyjny.

Przy projektowaniu systemu trzeba przeanalizować:

  • co zrobić z dotychczasowymi kratkami – często przewody wentylacji grawitacyjnej się zaślepia lub pozostawia jako rezerwę, ale nie wolno ich dowolnie łączyć z nowym systemem,
  • jak doprowadzić powietrze do spalania – przy urządzeniach z otwartą komorą spalania rekuperacja może wywołać podciśnienie i ryzyko cofki spalin. Zwykle kończy się to wymianą na urządzenia z zamkniętą komorą i osobnym przewodem powietrzno-spalinowym,
  • jak zorganizować wyrzut spalin – nie może on być połączony z wyrzutem z rekuperatora.

Dobrym ruchem jest równoległa modernizacja instalacji gazowej z przejściem na kocioł kondensacyjny z zamkniętą komorą spalania. Zdejmuje to z głowy temat poboru powietrza z mieszkania i podciśnień.

Hałas i komfort akustyczny przy rekuperacji w kamienicy

W starych budynkach temat hałasu z instalacji trzeba traktować poważniej niż w nowych. Cienkie stropy, drewniane belki, wspólne ściany – wszystko przenosi drgania.

Przy planowaniu systemu warto przygotować krótką checklistę:

  • centrala powieszona na wieszakach antywibracyjnych, nie bezpośrednio do drewna lub cienkiej ścianki z cegły,
  • na odcinkach tuż przy centralce – elastyczne wstawki zamiast sztywnych rur,
  • tłumiki akustyczne na kanałach nawiewnych, szczególnie w stronę sypialni,
  • anemostaty dobrane do przepływu – zbyt duża prędkość na kratce generuje świst,
  • przemyślany dobór biegów nocnych – zwykle niższa prędkość wystarcza, a komfort rośnie.

W praktyce dobrze wykonana rekuperacja jest słyszalna jedynie jako cichy szum tła. Jeśli dialogi sąsiada przez ścianę są głośniejsze niż wentylacja, instalacja jest zrobiona poprawnie.

Modernizacja krok po kroku – od grawitacji do rekuperacji

W wielu mieszkaniach przejście na rekuperację nie odbywa się „z dnia na dzień”. Często wygląda to etapowo.

  1. Porządkowanie grawitacji – przegląd kominiarski, czyszczenie przewodów, nawiewniki, poprawa pracujących kratek.
  2. Drobna mechanika – wentylator w łazience, ewentualnie mały system wyciągowy obsługujący łazienkę i kuchnię.
  3. Testowanie nawiewu – czy mieszkanie „znosi” dopływ świeżego powietrza, czy nie ma przeciągów, gdzie powstają strefy zimne.
  4. Decyzja o rekuperacji – dopiero gdy jasne są potrzeby i ograniczenia: miejsce na centralę, kanały, wymagania co do ciszy, kolizje z gazem.
  5. Projekt i uzgodnienia – szczególnie w lokalach z urządzeniami gazowymi i przy ingerencji w elewację lub dach.
  6. Montaż i regulacja – ustawienie przepływów w poszczególnych pomieszczeniach, nauka obsługi i wymiany filtrów.

Przykład z praktyki: w dwupokojowym mieszkaniu z kuchnią w głębi i małą łazienką przy kuchni najpierw zamontowano nawiewniki i wentylator łazienkowy. Po roku, gdy właściciel docieplił strop od mieszkania wyżej i wymienił piecyk gazowy na kocioł z zamkniętą komorą, dołożono małą centralę rekuperacyjną z kanałami w suficie przedpokoju. Dzięki etapowaniu uniknięto przeróbek „na ślepo”.

Najczęstsze błędy przy rekuperacji w kamienicy

Problemów da się uniknąć, jeśli z wyprzedzeniem przeanalizuje się kilka typowych potknięć.

  • Brak projektu i koordynacji – kanały prowadzone „jak wyjdzie”, kolizje z instalacją elektryczną, niepotrzebne załamania i zawężenia.
  • Ignorowanie urządzeń gazowych – montaż rekuperacji w mieszkaniu z piecykiem łazienkowym bez dodatkowych analiz to proszenie się o cofkę spalin.
  • Nadmiarowy przepływ – zbyt mocny rekuperator, brak regulacji na kratkach, hałas i przeciągi, a potem całkowite wyłączanie systemu przez użytkowników.
  • Brak serwisu – filtry niewymieniane latami, spadający przepływ, brud w kanałach i niezadowolenie z inwestycji.
  • Bibliografia i źródła

  • Prawo budowlane. Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r.. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – Podstawy prawne robót budowlanych i zmian przewodów kominowych
  • Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie Warunków Technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Ministerstwo Infrastruktury – Wymagania dla wentylacji grawitacyjnej i mechanicznej w budynkach mieszkalnych
  • PN-83/B-03430/Az3:2000 Wentylacja w budynkach mieszkalnych, zamieszkania zbiorowego i użyteczności publicznej. Polski Komitet Normalizacyjny (2000) – Normowe wymagania ilości powietrza i zasad projektowania wentylacji
  • Warunki techniczne wykonania i odbioru robót budowlano-montażowych. Część II – Instalacje sanitarne i przemysłowe. Instytut Techniki Budowlanej – Zasady wykonania i modernizacji instalacji wentylacyjnych
  • Poradnik projektanta instalacji sanitarnych. Wentylacja i klimatyzacja. Wydawnictwo Medium – Opis działania wentylacji grawitacyjnej i mechanicznej w budynkach mieszkalnych
  • Wentylacja i klimatyzacja. Poradnik dla praktyków. Wydawnictwo Arkady – Praktyczne rozwiązania modernizacji wentylacji w istniejących budynkach
  • Zasady prawidłowej eksploatacji przewodów kominowych. Krajowa Izba Kominiarzy – Wytyczne dotyczące przewodów wentylacyjnych, dymowych i spalinowych
  • Bezpieczeństwo użytkowania urządzeń gazowych w budynkach mieszkalnych. Urząd Dozoru Technicznego – Ryzyko tlenku węgla i wymagania wentylacyjne przy urządzeniach gazowych
  • Wytyczne projektowania i wykonywania systemów wentylacji grawitacyjnej i hybrydowej. Stowarzyszenie Polska Wentylacja – Zalecenia modernizacji wentylacji w budynkach istniejących
  • Jakość powietrza wewnętrznego w budynkach mieszkalnych. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Skutki zdrowotne niewłaściwej wentylacji i podwyższonej wilgotności

Poprzedni artykułNowy trend w wykończeniu domu… Wiesz o czym mowa?
Patryk Rutkowski
Patryk Rutkowski to praktyk remontów i wykończeń z doświadczeniem zdobytym na dziesiątkach budów – od generalnych remontów starych domów po adaptacje poddaszy. Zna od podszewki problemy, z którymi mierzą się właściciele domów: wilgoć, mostki termiczne, hałas czy niewydolna wentylacja. Na LesnaOstropa.pl dzieli się wiedzą krok po kroku, pokazując, jak zaplanować prace, dobrać materiały i uniknąć typowych błędów wykonawczych. Zanim poleci konkretne rozwiązanie, sprawdza je w praktyce lub konsultuje z fachowcami z danej branży. Ceni transparentność kosztów i zawsze wskazuje, gdzie można oszczędzić, a gdzie lepiej nie ciąć budżetu.